Posag genetyczny

wrz10

Dyskusja o tym, co decyduje o tym, na kogo wyrośnie dziecko, trwa od dawna. Zwolennicy „czystej tablicy”, uważający, że wszystko w rękach rodziców i środowiska, ponieśli klęskę wraz z rozwojem genetyki. I dobrze. Przecież jeszcze nie tak dawno obwiniano matki o schizofrenię u potomstwa. Dziś wiadomo, że wiele chorób, ale i innych składowych osobowości (np.temperament) [...]

Moda dla babci

wrz13

Tytuł jest trochę zwodniczy, bo oczywiście, i na całe szczęście, takiej mody nie ma. A może to błąd? Sama nie wiem. Jest moda dla nastolatek, dla puszystych, dla mężczyzn, kobiet i dzieci, ale nie dla babć, czyli starszych kobiet. No tak, nazwijmy rzecz po imieniu W związku z tym starsze panie mogą wykazać się pełną [...]

Zmiana bazy

wrz6

Idziemy przez życie bazując na tym, co daje nam siłę, by żyć. Może być to energia płynąca z młodości, zamożności, urody, zdrowia, rodziny, kompetencji społecznych, kapitału seksualnego. To takie bazy, z których czerpiemy, co nie znaczy, że są niewyczerpane. Z wiekiem raczej ich ubywa, niż przybywa. W pewnym momencie dochodzi się do miejsca, w którym [...]

Biały Dom

wrz14

Dawno, dawno temu, w innym życiu, które nie było wcale takie złe, choć nie zawsze dobre, spotkałam na swojej drodze ten Dom. Jego właściciele, dawni i obecni, nie mają bladego pojęcia o moim istnieniu, ani o roli, jaką ten Dom w moim życiu odegrał. Ale po kolei…

Dom. Była sobie Gmina. W Gminie najważniejsi byli (i [...]

Dotyk Złego

wrz7

W podręcznikach napisano, że socjopaci robią bardzo dobre wrażenie. Sami nie będąc skrępowani uczuciami, które znają tylko teoretycznie, potrafią wkładać cały wysiłek w to, żeby wywołać u innych takie emocje, jakie im akurat pasują. Manipulują.

Proste? Proste. Nie, nic nie jest proste, jeśli faktycznie spotkasz kogoś takiego na swojej drodze i jeśli się z nim [...]

O czym nie rozmawiają mężczyźni

wrz2

Oczywiście o pieniądzach. Przynajmniej dżentelmeni. Na szczęście mnie to nie dotyczy, więc sobie klepnę kilka słów w tym temacie. Nie żebym była prekursorką. Wiele na ich temat napisano i powiedziano. Głównie panuje przekonanie, że same w sumie szczęścia nie dają. Pewnie nie, chociaż…

Miałam w życiu różne okresy, mniej lub bardziej dostatnie. Nigdy nie [...]

Koszmarna kolonia. Epilog.

wrz5

Choć nie miało prawa tak się stać, ale wszystko skończyło się dobrze. Dzieci wróciły do domu szczęśliwe i zdrowe. I nie mogły się z nami rozstać. Łzom nie było końca, co było dla mnie i nieoczekiwane i niezręczne – nie bardzo wiedziałam, jak się zachować. Podobnie rodzice. Inaczej to sobie wyobrażałam: rodzice przychodzą, oddaję im [...]

Koszmarna kolonia cz. II

w11

Kolejną osobą, która wzbudzała u mnie żywą i bujną nienawiść, było zwaliste babsko robiące za kucharkę.

Uważam, i zawsze tak uważałam, że głodzenie ludzi, jak i zmuszenie ich do jedzenia, to tortury. A babsko się uparło, że wszystkie dzieci muszą zjeść zupę mleczną i już. Siedziałam na szczycie stołu i widziałam [...]

Koszmarna kolonia

wrz12

Obiecałam Jotce, to piszę. Ona obiecała uwierzyć     Nie wiem, czy w jednej notce się zmieszczę. Pewnie będzie horror w odcinkach.

Ta kolonia od samego początku i z założenia mocno podejrzana była. Otóż dzieci ze Śląska postanowiono dla regeneracji sił wysłać do Czerwonego Zagłębia. Także do miasta. Także przemysłowego, ale posiadającego jezioro zwane [...]

Ptaszki

wrz1

Kiedy tylko mogę wychodzę na skwer. Wcześnie rano, kiedy jeszcze powietrze jest rześkie, a miejscowe pijaczki odsypiają. Po drodze kupuję kawę w kubku o jakiejś egzotycznej nazwie. Włoskiej, oczywiście.

Mnie tam nie stanowi. Może być i chińska. Kawa, to kawa. 

Tak też było i dziś. Siedziałam sobie, [...]