Gdzie zaczyna się prawda?

Rembrandt-van-Rijn-Self-Portrait-as-a-Young-Man-Rijksmuseum-Amsterdam Pytanie równie dobrze mogłoby by brzmieć: gdzie zaczyna się kłamstwo? To oczywiste, że nie mówimy wszystkim wszystkiego, z wielu powodów. Czasem dlatego, żeby kogoś nie zranić; czasem, bo zwyczajnie ktoś, jak sądzimy, nie jest tematem zainteresowany; a czasem, by uniknąć kłopotów. Kiedy więc niemówienie prawdy staje się kłamstwem? 

Czy kłamstwo zawsze jest złe, a prawda dobra? Jakby nie spojrzeć nie ma prawdy obiektywnej, bo zawsze jest czyjaś. Obiektywne są tylko namacalne fakty, ale one rzadko są podawane bez interpretacji, siłą rzeczy więc stają się czyjąś subiektywną prawdą. 

Czy półprawdy, ćwierć prawdy to już kłamstwo? Jeśli tak, to moi synowie mnie okłamują. Jeden dlatego, bo źle znosi, kiedy się martwię; drugi – bo nie lubi kłopotów. Wychodzi więc na to, że jestem histeryczką i zrzędliwą jędzą. Może i tak. Ja tego tak nie widzę, ale trudno być sędzią we własnej sprawie. Na pewno wiem tylko, że czuję się zdezorientowana i nie jest mi z tym dobrze. Bo cały problem w tym, że kłamstwo (niedopowiedzenia) ma krótkie nogi, więc prędzej czy później dowiaduję się (całej) prawdy i wtedy czuję się oszukana, niegodna zaufania, zlekceważona.

To tylko być może moje odczucia. Być może inni z kolei są zmęczeni moją otwartością i wcale ich nie obchodzi moja prawda. Po co im ona? Mają swoje sprawy. Jak moi synowie. Muszę koniecznie zaprzyjaźnić się z milczeniem. Przynajmniej w ważnych sprawach. To naprawdę przynosi profity. Wszak milczenie jest złotem.

2c komentarze/y do Gdzie zaczyna się prawda?

  • ~ktosia

    Prawda sie ani zaczyna ani konczy. Prawda w samej sobie jest w tak komfortowej sytuacji, ze sama od siebie nie ma potrzeby sie zmieniac. W koncu nie jest sie tylko troche w ciazy. ;)
    Inaczej ma sie rzecz z graczami, ktorzy prawde wprowadzaja do swojej zyciowej strategii w ramach swoich potrzeb. I ilu aktorow na scenie, tyle interpretacji prawdy lub sposobow obcowania z nia.
    Wiesz, ile razy sie zastanawialam w zyciu, czy gdyby np. nadeszla taka chwila, ze lekarze cos by u mnie wykryli, czy chcialabym, zeby powiedzieli mi prawde? Chyba nie jestem w stanie zliczyc.Obecnie tenduje w kierunku brutalnej prawdy. Obecnie. Co bedzie, gdy taka chwila nadejdzie? Nie wiem. Mam jednak jedna pewnosc – obojetnie jaka decyzja zostanie podjeta, nie bedzie ona optymalna. Zawsze znajdzie sie jakies „ale”.

    • szarabajka

      Na szczęście na to, co do mnie dociera, nie mam wpływu, więc się nie zastanawiam co bym wolała. Czasem myślę, że jest dobrze jak jest, a czasem nie. Bardziej zaprząta mnie, jak sama mam tą prawdą, swoją oczywiście, szafować?

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>