Krótko – sztuka leczenia (się)

7w

200 zeta za wizytę. Mowy nie ma! To przecież pierdoła jest. Syn na te moje jęki (pieniądze miały być jego) zadał mi proste, acz kluczowe, pytanie: mamo, chcesz chodzić do lekarzy, czy się leczyć? 

Tym sposobem weszłam w nieznany mi świat kompetentnych lekarzy, czystych, dobrze wyposażonych gabinetów, punktualnych przyjęć, przyjaznych rejestratorek. Już samo to sprawiło, [...]

Mój prywatny dr House

wrzt2

To była dziwna wizyta. Inna, niż wszystkie dotychczasowe. Profesor podważył diagnozę dwóch wcześniejszych lekarzy, zdecydowanie i bez wątpliwości, ale jednocześnie przyznał, że nie wie, co mi jest. I właśnie tym NIE WIEM ogromnie mi zaimponował. Trzeba mieć naprawdę dużo odwagi i znać swoją wartość, żeby pozwolić sobie na przyznanie się do niewiedzy. Zrobił jeszcze coś, [...]